Nie Znaleziono Wyników
Nie można odnaleźć żądanej strony. Spróbuj doprecyzować wyszukiwanie lub użyj nawigacji powyżej, aby znaleźć wpis.
NEWSY
RECENZJE
PORÓWNANIA
PORADNIKI
RANKINGI
SPRZĘT
Nie można odnaleźć żądanej strony. Spróbuj doprecyzować wyszukiwanie lub użyj nawigacji powyżej, aby znaleźć wpis.
Spis treści (ok. 6 min czytania)
Kamery monitoringu od dawna nie są już domeną agencji ochrony. Stosunkowo niska cena oraz wciąż powiększająca się dostępność tego typu sprzętu sprawiają, że można spotkać go w coraz większej ilości gospodarstw domowych. Dużej części z nas nie zależy na skomplikowanych funkcjach, czy serwerach które przechowują pliki z wielu dni nagrywania oraz zabezpieczają je dodatkowo w chmurze. Właśnie dla takich użytkowników stworzono kamerę TP-Link Tapo C200.

Jeśli poszukujecie kamery, która będzie tania, ale funkcjonalna i stabilna w działaniu, to ciężko o lepszy wybór, niż TP-Link Tapo C200. Koszt nowego urządzenia w większości sklepów zamyka się w przedziale od 80 do 90 zł. W tej cenie otrzymujecie kamerę oraz darmową aplikację mobilną (Tapo) dostępną na systemy Android oraz iOS. Oznacza to, że zyskujecie w pełni funkcjonalne, podłączone do domowej sieci urządzenie, z którym możecie komunikować się zdalnie za pośrednictwem swojego telefonu.
Ta funkcjonalność jest tak naprawdę najważniejszą cechą, która przemawia za kupnem TP-Link Tapo C200. Jeśli poszukujecie kamery, która będzie miała oko na mieszkanie w momencie, gdy wychodzicie do pracy lub jedziecie na wakacje – to wybór dla Was. Jeśli zależy Wam na kamerze, która umożliwi Wam podejrzenie dziecka śpiącego w pokoju obok – to wybór dla Was. Jeśli szukacie kamery, która w razie włamania lub innego czynu o charakterze przestępczym zabezpieczy dla Was materiał i pomoże w zawiadomieniu służb oraz szukaniu sprawców, to NIE jest kamera dla Was, chyba że jesteście uparci i macie cierpliwość do budowania systemu monitoringu na własną rękę.

TP-Link Tapo C200 posiada wprawdzie możliwość współpracy z dostępną z poziomu aplikacji, płatną usługą Tapo Care, która automatycznie zapisuje w chmurze wszystkie zdarzenia zarejestrowane przez kamerę, niemniej traktowałbym to jako ciekawostkę, a nie podstawę działania systemu mającego na celu ochronę naszego mienia. Pamiętajmy o tym, że rozwiązania profesjonalne posiadają wbudowane systemy powiadamiania służb oraz agencji ochrony, niezależne systemy łączności, niezależne systemy zasilania awaryjnego i tym podobne rozwiązania, które sprawiają, że neutralizacja ich działania przez włamywaczy jest znacznie utrudniona. TP-Link Tapo C200 to po prostu podłączana do gniazdka oraz domowego Wi-Fi kamerka, która ze względu na swoje niewielkie rozmiary i delikatność może być dezaktywowana jednym uderzeniem, wypięciem kabla z zasilaniem lub odcięciem od sieci Wi-Fi.
TP-Link Tapo C200 sprawdza się za to idealnie, jako urządzenie umożliwiające zdalny podgląd tego, co dzieje się w mieszkaniu lub w jednym z jego pomieszczeń. Konfiguracja aplikacji Tapo jest prosta oraz intuicyjna, podobnie jak podłączenie kamery do domowej sieci przez protokół DHCP (kamera wymaga jedynie wstępnej konfiguracji, a następnie łączy się z siecią automatycznie i sama przydziela sobie adres IP). Po wykonaniu kilku kroków prowadzących do skomunikowania kamery z naszym telefonem mamy pełen dostęp do obrazu z kamery oraz możliwość zmiany jej pozycji – możemy obracać nią na boki oraz na osi góra-dół. Kamera posiada również wbudowany głośnik, dzięki czemu możemy wydawać przez nią komunikaty głosowe, np. zwrócić uwagę psu, który został sam w domu lub krzyknąć do osoby, która włamała się do domu pod naszą nieobecność, że wiemy, że jest na miejscu i powiadamiamy ochronę oraz policję. TP-Link Tapo C200 może zatem pełnić funkcję odstraszającą (w tym aspekcie pomocny może okazać się także alarm, który aktywuje się po wykryciu ruchu – jest głośny i może odstraszyć potencjalnego złodzieja lub zwrócić uwagę sąsiadów).

Jeśli chodzi o sam monitoring mieszkania, to najbardziej funkcjonalnym rozwiązaniem jest używanie kamery z aktywną funkcją wykrywania ruchu. W takim scenariuszu kamera powiadomi nas, gdy przed jej obiektywem zostanie wykryty znaczący ruch – np. pojawi się postać, czy otworzą drzwi. Po wykryciu ruchu aplikacja Tapo wyśle na nasze urządzenie mobilne powiadomienie, dzięki czemu dowiemy się o tym natychmiastowo. Jeśli w kamerze znajduje się karta pamięci microSD, to mamy możliwość zapisu takiego zdarzenia na karcie. Jeśli korzystamy z płatnej funkcji Tapo Care, to nagranie zostanie ponadto wysłane do Chmury, gdzie – zależnie od wybranej opcji – będzie przechowywane 7 lub 30 dni.
Warto wspomnieć również o tym, że nowsze wersje kamer TP-Link Tapo C200 posiadają systemy AI, które optymalizują funkcję wykrywania ruchu. Sprawdza się to w szczególności w momencie, kiedy pod waszą nieobecność w domu pozostają zwierzęta. Możecie wybrać opcję, która ograniczy wykrywanie ruchu jedynie do ludzkich twarzy. Dzięki temu dostaniecie powiadomienie lub włączycie alarm dopiero wtedy, gdy kamera wykryje człowieka, a nie za każdym razem gdy przed obiektywem znajdzie się Wasz pies, kot lub robot sprzątający.
Od czasu do czasu w sieci pojawiają się informacje o tym, że kamery pokroju TP-Link Tapo C200 mają bardzo słabe zabezpieczenia i są stosunkowo proste do podglądania. Osobiście traktowałbym takie informacje z dużym dystansem. Najsłabszym elementem systemu informatycznego z reguły okazuje się być człowiek, a nie urządzenie. Dużo prędzej ktoś uzyska dostęp do Waszej domowej sieci i kamery, która stanowi jego część w momencie, gdy Wasze hasło będzie zbyt słabe lub będziecie posiadać to samo hasło do większości serwisów oraz urządzeń, jakich używacie. W takiej konfiguracji wystarczy jeden wyciek danych lub prosty atak bota, aby faktycznie uzyskać dostęp do kamery i szeregu innych urządzeń, które znajdują się w obrębie Waszej sieci. Jeśli chodzi o podatności samych kamer, to TP-Link stara się na bieżąco aktualizować swój sprzęt oraz oprogramowanie oraz usuwać zidentyfikowane problemy z bezpieczeństwem.

Pamiętajmy jednak, że kamera to wciąż tylko urządzenie i jeśli w konkretnej sytuacji chcecie zachować pełną anonimowość i zminimalizować ryzyko potencjalnego wycieku danych do zera, to jedynym, na 100% sprawdzonym sposobem jest odłączenie kamery od zasilania lub (przynajmniej) sieci. Wasze bezpieczeństwo w sieci zależy przede wszystkim od Was, a nie od producentów sprzętu.
Jeśli szukacie prostej i taniej kamery, która umożliwi Wam podejrzenie tego, co dzieje się w mieszkaniu podczas Waszej nieobecności i powiadomi Was w momencie, gdy w obrębie mieszkania zaczną dziać się podejrzane rzeczy, to TP-Link Tapo C200 to doskonały wybór. W tych pieniądzach ciężko będzie znaleźć Wam jakąkolwiek sensowną konkurencję.