NEWSY

RECENZJE

PORÓWNANIA

PORADNIKI

RANKINGI

SPRZĘT

NEWSY

RECENZJE

PORÓWNANIA

PORADNIKI

RANKINGI

SPRZĘT

Nie Znaleziono Wyników

Nie można odnaleźć żądanej strony. Spróbuj doprecyzować wyszukiwanie lub użyj nawigacji powyżej, aby znaleźć wpis.

Podczas wystąpienia na konferencji Meta Connect 2026 Mark Zuckerberg zaprezentował Muse Charm, czyli niewielkie urządzenie mające ułatwić komunikację pomiędzy agentem AI Muse i użytkownikiem. Premiera sprzętu jednoznacznie potwierdza zainteresowanie Mety rozwojem sztucznej inteligencji. Ich najnowszy gadżet ma na celu maksymalne skrócenie dystansu pomiędzy AI a człowiekiem. Jest to tym samym jedno z pierwszych urządzeń na rynku, dla których obsługa agenta AI jest celem samym w sobie.

Dłoń z pętlą nadgarstkową. Na końcu pętlu Urządzenie Muse Charm, na którego ekranie wyświetla się uśmiechnięta postać.
Źródło: meta.com

Muse Charm – Jak działa?

Wygląd Muse Charm jest dosyć niepozorny. Przypomina klasyczny smartwach, który został pozbawiony paska i wyposażony w uchwyt na smycz pozwalający nosić go na szyi lub w dłoni (pętla nadgarstkowa). Urządzenie posiada mikrofon, głośnik, kamerę oraz czytnik linii papilarnych służący do jego odblokowania. Muse może zatem reagować na dźwięki naszego otoczenia, słuchać naszych komend oraz reagować na obraz, który pojawi się przed jego obiektywem. Sprzęt jest oczywiście zintegrowany z agentem AI Muse rozwijanym przez Meta. Komunikuje się z nim bez konieczności odblokowywania telefonu lub uruchamiania aplikacji mobilnej.

Zuckerberg zapowiada, że Muse Charm ma na celu nie tylko umożliwienie użytkownikowi szybkiego kontaktu z Agentem, np. w celu zadania pytania, czy tłumaczenia mowy/tekstu, ale ma też ambicje do tego, aby stać się wirtualnym asystentem osobistym, który na naszą prośbę będzie w stanie zakupić bilety na wskazany event, wysyłać e-maile, czy zarządzać kalendarzami. Jego funkcja nie sprowadzałaby się zatem do prostego połączenia na linii Agent-Użytkownik, ale po odpowiednich integracjach urosła do rangi narzędzia, które jest w stanie wykonywać na nasze polecenie codzienne czynności.

Źródło: Youtube.com (Konferencja Meta 2026)

Czy urządzenia pokroju Muse Charm mają przyszłość?

Oczywiście, jak to w przypadku AI jest już raczej standardem, niepewne pozostaje wiele kwestii, które są w głównej mierze związane z dostępem Muse Charm, a co za tym idzie Mety, do ogromnej ilości danych wrażliwych, jakimi karmione byłoby urządzenie. Działanie w naszym imieniu wymagałoby od nas udzielenia urządzeniu szeregu uprawnień, a co za tym idzie dopuszczenia go do ogromnej ilości danych na nasz temat. Co więcej, użytkowanie go w takim trybie, jak przewidział producent – ciągłego noszenia przy sobie – rodziłoby pytania o to, jak wiele z codziennych rozmów, danych lokalizacyjnych oraz innych czynności związanych z naszym codziennym zachowaniem trafia do Muse.

Urządzenia typu Muse Charm z pewnością zaczną powoli zalewać rynek. Premiera produktu Mety jest zaplanowana na okolice tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Pytaniem wciąż pozostaje jednak, czy brnięcie w tym kierunku opłaca się przeciętnym użytkownikom, czy tylko cyfrowym magnatom, którzy nie dość, że zarobią na kolejnym gadżecie, to zyskają dostęp do niezliczonej ilości danych, na których będą szkolić się rozwijane przez nich modele AI.