Nie Znaleziono Wyników
Nie można odnaleźć żądanej strony. Spróbuj doprecyzować wyszukiwanie lub użyj nawigacji powyżej, aby znaleźć wpis.
NEWSY
RECENZJE
PORÓWNANIA
PORADNIKI
RANKINGI
SPRZĘT
Nie można odnaleźć żądanej strony. Spróbuj doprecyzować wyszukiwanie lub użyj nawigacji powyżej, aby znaleźć wpis.
Microsoft zgłosił ostatnio patent o tajemniczo brzmiącej nazwie contextually aware management of interactive software application access, co w luźnym tłumaczeniu brzmiałoby mniej więcej świadome kontekstualnie zarządzanie dostępem do interaktywnych aplikacji. Po zagłębieniu się w jego szczegóły okazuje się, że dotyczy on wyświetlania audiowizualnej treści promowanej, czyli po prostu reklam, na poziomie uruchomionych aplikacji, takich jak gry wideo.

Oczywiście, na ten moment nie ma żadnych konkretnych informacji na temat tego, czy opatentowana technologia będzie wdrażana, niemniej jej zabezpieczenie jest jasnym sygnałem na to, że Microsoft szuka rozwiązań, które pozwolą na wyświetlanie materiałów sponsorowanych graczom korzystającym z ich infrastruktury. W pierwszej kolejności chodzić będzie zatem z pewnością o Xbox oraz o Xbox Cloud Gaming, czyli streaming gier w chmurze.
XBOX Game Pass Ultimate, czyli płatna subskrypcja umożliwiająca użytkownikowi korzystanie z chmury Microsoft, już w tym momencie ogranicza czas gry do 15 godzin w miesiącu. Miesięczna subskrypcja na oficjalnej stronie Xbox kosztuje obecnie (stan na dzień 24.09.2026) 84,99 zł. Skalowanie tej sumy do góry i zwiększanie czasu dla osób, które chcą grać więcej nie jest raczej sensowna, ponieważ szybko okaże się, że koszty, jakie trzeba ponieść na wirtualne granie okażą się tak duże, że lepiej będzie kupić sobie na raty sprzęt umożliwiający lokalną rozgrywkę. Wyświetlanie reklam może być zatem sposobem Microsoftu na to, aby umożliwić graczom dłuższą rozrywkę w zamian za konieczność oglądania reklam.
Nie jest jednak wykluczone, że Microsoft myśli szerzej i będzie chciał wdrożyć ten model również na innych platformach. Jeśli patent zmaterializuje się w świecie graczy, to liczmy na to, że będzie dotyczył głównie scenariuszy, w których oglądanie reklam będzie wiązało się z darmowym korzystaniem z gier znajdujących się w bibliotece Microsoft. Gorszy scenariusz zakłada, że cyfrowy gigant będzie atakował nas reklamami nawet wtedy, gdy będziemy ogrywać tytuły, za które zapłaciliśmy tylko dlatego, że do ich odpalenia będziemy używać ich sprzętu lub infrastruktury.
Strona, w którą powędruje ten projekt nie jest jeszcze pewna. Pewne jest natomiast to, że odchodzenie rynku od nośników fizycznych, które powoli staje się faktem, będzie zachęcać dużych graczy do rozwoju tego typu pomysłów.